Słupska Kolej Powiatowa – Stolper Kreisbahn StKB na trasie Ustka – Smołdzino. W dniu 6 grudnia 1913 r. oddano do użytku dwie linie normalnotorowe Ustka – Komnino – Kępno Słupskie (Gabel) oraz Komnino – Smołdzino, która na odcinku Siecie – Smołdzino po 16 latach zastąpiła kolejkę wąskotorową.

Nasyp kolejowy Słupskiej Kolei Powiatowej w okolicach Bałamątka fot. M.Wirkus

Nasyp kolejowy Słupskiej Kolei Powiatowej w okolicach Bałamątka fot. M.Wirkus

Pasjonaci kolejnictwa piszą i pokazują dawny rozkład pociągów z 1914 r.:

rozklad_jazdy_1914a_206

Rozkład Jazdy Pociągów SKP 1914 r. źródło: http://wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=3318&postdays=0&postorder=asc&start=45

W dniu 7.12.1913 r. ruszyły pociągi normalnotorowe na całej trasie Ustka – Gabel – Smołdzino, zastępując na odcinku Siecie (Zietzen) – Smołdzino (Schmolsin) poczciwą kolejkę wąskotorową. Tak więc poniższy rozkład jazdy pochodzi z początkowego okresu eksploatacji tej linii.

Z tabeli widać, że kursowały wówczas dwie pary pociągów dziennie z wagonem pocztowym (dwie pionowe kreski między godzinami i minutami). Całość obsługiwał jeden skład pociągu: ruch zaczynał się o godz. 6.10 rano, gdy pociąg nr 8 (Z 8) wyjeżdżał ze stacji Smołdzino. Zatrzymując się na kolejnych stacyjkach o godz. 7.00 wtaczał się na stację Gabel, gdzie kończył się wówczas tor normalny i podróżni mogli przesiąść się na pociągi wąskotorowe do Słupska lub Główczyc. Tu skład nr 8 zawracał do stacji Komnino i kierował się do Ustki (przyjazd o godz. 8.21). Ponownie na szlak wyruszał o godz. 10.15 jako pociąg nr 7 i analogicznie kierował się do stacji Gabel, gdzie znów oczekiwały dwa składy wąskotorowe – jeden do Słupska, drugi do Cecenowa. Po 20 min. postoju podczas którego maszyna dobierała wodę, parowóz dziarsko ruszał do Komnina, gdzie skierowany został na trasę przez Gardną Wielką. Zatrzymując się na kolejnych przystankach, o godz. 12.34 skład pociągu wjeżdżał do Smołdzina. Tu maszyna miała 2,5 h czasu na uzupełnienie zapasów wody i węgla, wykonania manewrów stacyjnych oraz sformowania pociągu mieszanego (osobowo-towarowego) zanim o godz. 15.05 ponownie wyruszyła na szlak. Dodać muszę, że oba pociągi (nr 10 i 9) w dni robocze były składami mieszanymi, zaś w niedziele i święta wyłącznie pociągami pasażerskimi. Po dotarciu do stacji Gabel pasażerowie ponownie mieli możliwość przesiąść się do pociągu wąskotorowego jadącego do Słupska, a wracający pociąg nr 9 miał skomunikowanie ze składem zdążającym ze Słupska do Cecenowa. Ponadto pociągi w Ustce każdorazowo miały skomunikowania ze składami kolei państwowych z/do Słupska, co stwarzało dogodne możliwości dotarcia do różnych zakątków tej części Pomorza. źródło: http://wolneforumgdansk.pl/viewtopic.php?t=3318&postdays=0&postorder=asc&start=45

Niestety po lokalnej kolejce zostały tylko wspomnienia. Rozebrana przez Armię Czerwoną w kwietniu 1945 roku, została dla nas tylko w postaci nasypów kolejowych. Przywrócenie żelaznej kolei w dobie tanich samochodów nie ma sensu. Nie produkuje się już też na tych terenach wielu dóbr, które mogły ową kolejką jechać do Ustki a później statkami dalej w świat. Warto jednak by było zachować chociaż maleńki ślad po dawnych czasach.

Ideałem jest podróżowanie po nasypach rowerem, ponieważ pociągi nie mogły mieć pod górkę – więc ówcześni budowniczowie z mozołem budowali nasypy i przekopywali się przez pagórki – co dla dzisiejszych rowerzystów jest dużym ułatwieniem. Wiem powiecie że przecież jest Szlak Zwiniętych Torów z Ustki do Rowów. Ale to tylko ok 20 km, a gdzie byłą linią kolejową szlak wiedzie ok 15 km. Jadąc z Ustki tuż przed miejscowością Bałamątek – Szlak Zwiniętych Torów skręca przez las do Rowów, a dalej można jechać teoretycznie szlakiem niebieskim – nazwanym dumnie „Szlakiem Kolejowym”. Początek zapowiada się obiecująco, ale później jest już dużo gorzej.

Błoto i wertepy czynią miłą rowerową podróż udręką. fot. M.Wirkus

Błoto i wertepy czynią miłą rowerową podróż udręką. fot. M.Wirkus

Znaki szlaku nie odmalowywane od wielu lat – wprowadzają niepokój czy dobrze jedziemy. Wertepy, dziury, błoto – sprawia że czasami mamy owego szlaku dość. Do Komnina dojeżdżamy zmęczeni, sfrustrowani i wkurzeni dlaczego musieliśmy tym szlakiem jechać. A dalej to już niewiadoma – bo teoretycznie powinniśmy przed Komninem skręcić na Gardnę Wielką, ale żadnych drogowskazów nie ma na trasie. Ja sobie podarowałem dalszą drogę, ale mam nadzieję wrócić zobaczyć jak dalej przebiegać będzie „Szlak Kolejowy”. Szkoda że władze gmin Ustka i Smołdzino nie widzą potrzeby zadbania o ten ciekawy historycznie i krajobrazowo odcinek swojej gminy.

Trasa liczy 20 km i oznakowana jest kolorem niebieskim. Przebieg: Bałamątek – Objazda – Komnino – Gardna Wielka – Siecie – Smołdzino.

Udostępnij.

Komentarze są niedostępne.