Pijany kapitan o mało nie spowodował kolizji z okrętem patrolowym Straży Granicznej. Fot. MOSG

Pijany kapitan o mało nie spowodował kolizji z okrętem patrolowym Straży Granicznej. Fot. MOSG

Barka motorowa staranowała na Zalewie Wiślanym boję, do której cumował okręt patrolowy Straży Granicznej. Nikomu nic się nie stało, kapitan statku był nietrzeźwy.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w pobliżu granicy państwowej na Zalewie Wiślanym. Płynąca z Kaliningradu do Elbląga polska barka motorowa staranowała pławę z przycumowaną SG-112 „Patrol 2” i przepłynęła tuż obok jednostki Straży Granicznej. Na szczęście nie doszło do kolizji. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali statek do kontroli. Jak się okazało, 55-letni kapitan barki był nietrzeźwy, miał ponad promil alkoholu.

Na pytanie, dlaczego płynął poza wyznaczonym torem wodnym, mężczyzna odpowiedział, że „chciał pomachać funkcjonariuszom”.

[youtube url=”http://www.youtube.com/watch?v=wagObrsq9UU” width=”560″ height=”315″]

Strażnicy graniczni przekazali nietrzeźwego kapitana braniewskiej Policji. Mężczyźnie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Dodatkowo w trakcie kontroli barki funkcjonariusze stwierdzili, że karta bezpieczeństwa jednostki jest przeterminowana.

To kolejne stwierdzenie przez funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej przypadku wykonywania pracy na jednostkach pływających pod wpływem alkoholu. Od początku maja ujawnili aż 22 takie osoby.

Udostępnij.