Drapieżną rybę pacu (kuzynkę piranii) wyłowili rybacy w wodach bałtyckiej cieśniny Sund. Duńscy naukowcy ostrzegają przed inwazją tego obcego gatunku w Morzu Bałtyckim szczególnie… mężczyzn. Bo to ich ryba atakuje przede wszystkim, a celem jest krocze. Stąd też nieoficjalny przydomek ryby: „obcinacz jąder”.

Pacu znalazł w pułapkach na węgorze wędkarz Einar Lindgreen. Nigdy nie widział takiego okazu. Ryba miała ponad 21 cm długości, czerwony brzuch i wielkie zęby. Zanim przedstawiciel obcego gatunku trafił do ekspertów wzbudził sensację na wyspie Saltholm.

Henrik Carl/Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze

Henrik Carl/Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze

Ludzie myśleli, że to pirania. Nie wiemy, jak pacu znalazła się w Bałtyku, bo to ryba lubiąca raczej słodkie wody. Być może Bałtyk nie jest już dla niej zbyt słony – mówi Peter Rask Møller z Muzeum Historii Naturalnej przy uniwersytecie w Kopenhadze.

Dodaje, że jeśli pacu w Bałtyku będzie więcej to plażowicze – a szczególnie naturyści – będą musieli zmienić nawyki i zawsze kąpać się w spodenkach.

Henrik Carl/Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze

Henrik Carl/Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze

Ryba jest teoretycznie niegroźna dla człowieka, ale potrafi boleśnie ugryźć. Penisy nagich mężczyzn kąpiących się w wodzie myli prawdpodobnie z małymi rybami. To dlatego właśnie najczęściej atakuje męskie przyrodzenie. W Azji i USA, gdzie również trwa inwazja tego gatunku, zdarzały się przypadki śmierci z powodu wykrwawienia po „rybnej kastracji”.

To drugi okaz pacu znaleziony w Europie. W 2002 roku złowił ją w Odrze polski wędkarz.

(ekstrabladet.dk/js)

Udostępnij.

Komentarze są niedostępne.